piątek, 28 marca 2014

Dzisiejsze sprawy xD.

Hejka :).

Dzisiejszy piątek mi minął puki co szybko i spokojnie (przed komputerem pff xd). Byłam w szkole, dostałam 6 z religii za śpiewanie na rekolekcjach xDD, na GW ustaliliśmy, że jedziemy na wycieczkę na wieś (haha bosssko) i potem była historia...
No to tak, przed lekcją ja z koleżanką stoimy sobie koło okna i podchodzi do nas pan. No i mówi (w sprawie tego konkursu) że miał dylemat, bo obie napisałyśmy tak samo dobrze, ale raczej mnie wybierze, bo ja więcej się opisałam. No to ja sobie myśle "WTF? Niemożliwe ! Na pewno napisałam dużo lepiej", a gościu w tym czasie do koleżanki "no nie przejmuj się i tak dam ci 6 na koniec roku, a może rewanż?" i takie teksty... No to dobra wchodzimy do sali z klasą na lekcje i mówimy, żeby nam pokazał. No i patrzę a tu połowa punktów nie wpisanych.. Następnie gościu mi zaczyna gadać, że się nie rozczyta, bo niewyraźnie piszę... ja znowu WTF, bo NIGDY żaden nauczyciel ani nikt mi nie powiedział , że się mnie nie odczyta. Nie piszę zbyt ładnie, ale całkiem ok.
Patrzę następnie na prace koleżanki, a tam gdzie ja mam 1 1 1 1 punkt to ona 0 0 0 0 to ja wtf znowu i mówię "panie my to musimy przeliczyć", no i dobra liczymy , mi wyszło więcej. Potem mi kazał przeczytać to co się "niby nie rozczyta" i mi wpisał maksimum puntów za to, bo na serio dużo tam informacji było i w ogóle, jak to w historii musi tak być ;> .
Suma sumarum, po tych wszystkich zabiegach, żeby tylko mnie przedstawić w jak najgorszym świetle (wyglądało to śmiesznie, bo żywcem nie miał się do czego przyczepić bo wszystko miałam dobrze jak nigdy wcześniej) w końcu wyszło, że ja pójdę na ten konkurs z wynikiem 50/54 pkt.
Gościu jeszcze wcześniej farmazony puszczał, że taki kolega z 1 gimn i tak dużo lepiej od nas napisał, żebyśmy się nie cieszyli, a potem jak sprawdzał to powiedział, że ja najlepiej hah ale tak, żeby nikt tego nie słyszał,  to ja mu na to "wiedziałam to już po wyjściu że wszystko mam dobrze" ... o_O.
 Niby miałam się cieszyć, ale tak to wyszło, że nie bardzo :> .

Haha , dobra koniec z tym konkursem!
Opowiem Wam o moich planach na jutro. To tak pójdę do babci z rana, z kuzynem tylko, bo kuzynka ma mecz koszykówki, ale my z kuzynem wolimy sobie pykać w siatę pod blokiem przez trzepak, albo iść z babcią na działkę, zwłaszcza, że ma być ładna pogoda :).
Co my na działce z kuzynami odwalamy to szkoda gadać, haha powiem tylko, że zawsze działkowicze się gapią na nas jak na debili a my ciśniemy beke xD. Ostatnio z kuzynką puszczałyśmy głupią muzę z telefonu, a potem chowałyśmy się do domku, albo kiedyś jeszcze z kuzynem ze Szczecina robiliśmy konkurs kto trafi jabłkiem przez taki otwór- serduszko do wychodka xD. ( tak tak takie wynalazki jeszcze istnieją i to w miejskich ogrodach działkowych! XD)
Miałam nie gadać, ale okej i tak najlepsze jaja są zawsze u babci. Ja z kuzynką patrzymy przez okno a kuzyn stoi pod domofonem i jak ktoś idzie to my mu mówimy a on się drze przez domofon ahahahah miny ludzi- bezcenne. Albo puszczamy głupie piosenki też do domofonu :)). Ehh może to i dziecinne, ale uśmieje się wtedy za cały tydzień :)).

Muszę już kończyć, bo będę zaraz wychodzić, żeby jakoś pozytywnie i pożytecznie spędzić ten piątkowy wieczór :D. Daje Wam jeszcze fotki,
pierwsze w mojej nowej bluzie z przed paru dni ♥
drugie jak na wakacjach 2012r miałam rude włosy ♥
a trzecie z października 2013r. właśnie z działki z kuzynką ♥




Paaa :*. Komentujcie :))

2 komentarze:

  1. No to komentuję :)
    Przeczytałam Twój post z uśmiechem na twarzy XD Jest szalenie pozytywnie zakręcony, hahaha - aż brak mi słów i nie wiem do której części się odnieść! I Love it!
    Oczywiście gratulejszyn konkursu :)
    Najlepsze jaja są zawsze u babci - to mnie rozwaliło! :P
    Dzięki za wizytę u mnie!!! Oczywiście obserwuję :*
    Pozdrawiam i czekam na relację z "jaj u babci" :P
    NIKO - mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nie było aż tak, bo nie byliśmy w komplecie, ale, ale mam pamiątkę po dzisiaj - popieczone ręce przez pokrzywy xD. Ponieważ ja i mój genialny kuzyn weszliśmy w jakieś chaszcze i wspinaliśmy się pod górę przez te krzaki, hmm rzekomo miały być tam ładne kwiatki :>. a skończyło się na popieczeniu się pokrzywą i obłoceniu xD.

      Usuń